Dlaczego czuję się jak piąte koło u wozu?

(Pułapka triangulacji)

Związek dwójki ludzi to pewien rodzaj ekskluzywnego klubu i z założenia miejsce bezpieczne dla obu jego członków. Przemocowiec zrobi wszystko, żeby tego komfortu partnerkę pozbawić. Wszelkimi środkami udowodni jej, że tu nie obowiązują żadne zasady – lojalności, uważności dla jej potrzeb czy wyłączności. Związki z ludźmi zaburzonymi to związki, w których jedna ze stron czuje się przeraźliwie osamotniona i stopniowo porzucana. Jedną ze szczególnie agresywnych i dramatycznych w skutkach form działania przemocowca w tej mierze jest triangulacja. Jeśli odnosisz wrażenie, że musisz się coraz bardziej starać, żeby zaskarbić sobie uważność partnera i z kimś rywalizujesz o jego względy to możliwe, że jesteś poddawana właśnie temu rodzajowi manipulacji.

JAK TO DZIAŁA

Triangulacja jest ukrytą, perwersyjną i wysoce szkodliwą formą manipulacji i biernej agresji. Jest działaniem trudnym do wychwycenia, ale też wybitnie przemocowym. Polega na ranieniu/krzywdzeniu jednej osoby z wykorzystaniem przez przemocowca osób trzecich (przeważnie nieświadomych procesu). [Ludzie zaburzeni stosują triangulację również w relacjach zawodowych, towarzyskich oraz w relacji rodzic-dziecko-rodzic. Sugeruję dokładniejsze zapoznanie się z tym tematem. Bardzo często nie dostrzegamy tego destrukcyjnego zjawiska, a jak się okazuje, jest bardzo powszechne i wysoce szkodliwe w poszczególnych relacjach i zbiorowościach.]

W zależności od etapu toksycznego związku, w jakim jest stosowana ma na celu:

W fazie idealizacji

  • przekonanie przez agresora do siebie partnerki przy pomocy osób trzecich uwiarygadniających jego pozytywny wizerunek;

W fazie degradacji

  • spowodowanie, że partnerka straci poczucie bezpieczeństwa;
  • spowodowanie, że partnerka poczuje się odrzucana, niewystarczająca, nieadekwatna w jednym lub wielu obszarach;
  • prowokowanie zazdrości u partnerki bądź u większej liczby kobiet, które w pojęciu agresora powinny o niego konkurować;
  • „wkręcanie” partnerki w mechanizm uporczywego starania o jego względy i zaspokajania jego rosnących wymagań;
  • wywołanie takiego nastawiania otoczenia, żeby partnerka była odbierana przez rodzinę i znajomych, jako osoba niestabilna emocjonalnie, zazdrosna, podejrzliwa i przewrażliwiona.

Do triangulacji, jak sama nazwa wskazuje, potrzebne są trzy strony – agresor, partnerka i osoba/osoby trzecie. Mogą do tej formy manipulacji zostać wykorzystani nieświadomi swojego udziału w procesie członkowie rodziny, była partnerka, przyszła partnerka, wspólni znajomi.

Początkową postacią triangulacji są porównania. W bardziej lub mniej pośredniej formie mają miejsce już na samym początku związku, ale najokrutniejsze żniwo zbierają dopiero w fazie końcowej. Początkowo partnerka jest porównywana in plus do byłych partnerek. Są one przedstawiane jako wariatki, hetery, pasożyty, niechluje (wpisz dowolne), a nowa partnerka – jako, w odróżnieniu od nich, spokojna, mądra, zadbana, uczynna, dowcipna, ciepła (wpisz dowolne). Po zakończeniu fazy uwiedzenia to ona zaczyna być porównywana do innych kobiet in minus. Agresor zaczyna natrętnie zachwycać się blondynkami (podczas gdy ty jesteś brunetką), regularnie opowiadać o koleżance z pracy, która ma zadbane ciało (cokolwiek to znaczy), podkreślać smakowitość potraw innej znajomej (nawet jeśli ty całkiem nieźle gotujesz), ostentacyjnie oglądać się za kobietami w szpilkach wysokości Kolumny Zygmunta (podczas gdy do tej pory podobał mu się twój sportowy styl ubierania). Co jest ważne? Ważna jest a) zmiana i b) intensywność tych zachowań.

Inne przykłady zastosowania przez przemocowca triangulacji na etapie degradacji:

  • partner nagle, niemal z tygodnia na tydzień staje się dla ciebie niedostępny, chłodny i obojętny, a jednocześnie intensyfikuje relacje z innymi osobami (głównie kobietami);
  • nagminnie jest ci okazywane, że są ciekawsze osoby, miejsca, zajęcia niż twoje towarzystwo;
  • wyjeżdża w innym towarzystwie do miejsc, o których wie, że ty bardzo chciałaś je zwiedzić;
  • wykonuje dla innych czynności, których tobie odmawia;
  • coraz częściej czas wolny chętniej spędza w towarzystwie nowo poznanych osób niż z tobą;
  • w towarzystwie, np. na przyjęciu zajmuje się wszystkimi, bryluje, dowcipkuje, jednocześnie ostentacyjnie ignorując ciebie;
  • jawnie kokietuje inne kobiety, zabiega o ich uwagę albo kontakty z nimi na osobności;
  • odnawia relację z byłą partnerką, z którą podobno rozstał się w bardzo złej atmosferze i dopiero co nazywał ją wariatką;
  • opowiada historie o tym, że była partnerka, koleżanka z pracy lub z klubu sportowego rzekomo coś do niego czują, robią mu dwuznaczne propozycje lub mu się narzucają;
  • zaczyna ostentacyjnie interesować się zdjęciami modelek, aktorek lub koleżanek i zachwycać się nimi. Dosłownie napawa się i rozpływa w zachwytach, jednocześnie całkowicie ignorując już twoją osobę i coraz częściej krytykując twoją fizyczność;
  • nagle okazuje się, że ma jakieś wyjątkowo bliskie i częste „przyjacielskie” relacje z kobietą, o której nigdy ci nie wspomniał;
  • nie rozstaje się z telefonem, na którym bez przerwy wyskakują powiadomienia z różnych komunikatorów i jest żywiej zainteresowany tą korespondencją niż kontaktem z tobą;
  • jest non stop obecny na różnych serwisach społecznościowych, na których swoim życiem dzieli się chętniej i obficiej niż z tobą; po jakimś czasie o jego życiu możesz więcej dowiedzieć się z jego profilu, niż od niego samego;
  • zwierza się i szuka pocieszeń u wszystkich oprócz ciebie;
  • opowiada o waszym życiu intymnym osobom trzecim.

I żeby nie było tak łatwo. Poszczególne zajścia przeplatane są napadowymi wyrazami miłości, kwiatami, przeprosinami, snuciem planów i ekscytującym seksem (Czy wspominałam już, że ludzie zaburzeni nader często regulują swoje emocje przy pomocy seksu? Stanowi on dla nich zastępczą formę radzenia sobie z emocjami, do których nie mają dostępu albo nie chcą eksplorować. Pociąga to za sobą instrumentalne traktowanie partnerki/partnera oraz dążenie do natychmiastowego zaspakajania popędu.)

Pojedyncza sytuacja jak powyższe może być dziełem przypadku lub zwykłą niezręcznością i nie powinna wpędzać nas w paranoję. Jeśli jednak mają miejsce regularnie i się nasilają, są poważnym sygnałem ostrzegawczym. Zwłaszcza w połączeniu z huśtawką emocjonalną jw.

Triangulacja w sieci

Wielkim polem do popisu dla zaburzonych partnerów w zakresie stosowania triangulacji jest świat wirtualny z całą swoją różnorodonością – portale randkowe, serwisy społecznościowe, fora, komunikatory. Jest to istny raj dla przemocowców, którzy z ogromną łatwością żonglują emocjami swoich ofiar z wykorzystaniem osób trzecich.

Etap uwiedzenia/idealizacji

Na tym etapie media społecznościowe są wykorzystywane, podobnie jak to się dzieje w realu, do bombardowania przyszłej partnerki uważnością i miłością. Obowiązuje szybkie tempo – intensywne lajkowanie jej komentarzy, zdjęć, dwuznaczne wpisy, bacznie studiowanie jej profilu i dynamiczne przejście do korespondencji prywatnej, w której natychmiastowo eskaluje intymne napięcie. Takich relacji nawiązuje równolegle więcej. Ten etap to swoiste frakcjonowanie – odsiewanie poszczególnych kandydatek pod kątem podatności na pewien rodzaj retoryki i technik manipulacji.

Co ciekawe, kobieta nie zdaje sobie sprawy, że na początku tej relacji, najprawdopodobniej jest niczego nieświadomą trzecią do trójkąta. Publicznie flirtując z nią, afiszując się pochlebstwami pod jej adresem czy jakimiś wspólnymi z nią aktywnościami, używa jej do ranienia którejś z jej poprzedniczek.

Etap degradacji/odrzucenia

Jeśli agresor z daną partnerką wejdzie w bliższą relację, to wykorzysta serwisy społecznościowe do przekręcenia wajchy – prowokowania u niej uczucia niepewności, zazdrości, dezorientacji i wszelkich form jej deprecjonowania. Klimat relacji wirtualnej ulega przemianie równie gwałtownie, jak gwałtownie dana relacja się zaczęła. Intensywne zabiegi i nadskakiwanie na wszystkich polach zastępowane jest kompletnym lekceważeniem partnerki.

Psychofag będzie się od niej wyraźnie dystansować, jednocześnie intensyfikując swoje aktywności z innymi uczestnikami e-życia. Będzie ostentacyjnie ignorować albo wręcz usuwać jej komentarze, jednocześnie lajkując i żywiołowo reagując na komentarze wszystkich innych. Będzie wpisywać dwuznaczne albo wręcz obsceniczne komentarze na profilach innych kobiet i ostentacyjnie z nimi flirtować. Będzie zamieszczać na swoim profilu elementy (piosenki, zdjęcia), o których aktualna partnerka wie, że odnosiły się do relacji z inną kobietą. W wymianie komentarzy z innymi kobietami zaczną się pojawiać aluzje, mrugnięcia oczkiem, podteksty i zaczepki więcej niż koleżeńskie, Zacznie okazywać nadmierne zainteresowanie jakąś wybraną znajomą według dokładnie tego samego klucza, który stosował na etapie uwodzenia aktualnej partnerki. Typowym zachowaniem manipulanta dopytywanego przez nią o powody takich zachowań jest oskarżanie jej o przewrażliwienie, nadinterpretację lub brak zaufania (blokowanie poczuciem wstydu i winy). To bardzo cyniczna gra pod hasłem „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”.

Kampania oszczerstw.

Formą triangulacji są też różne postaci nastawiania reszty znajomych przeciwko partnerce za pośrednictwem serwisów społecznościowych. Kąśliwe komentarze, aluzje na temat jej wad, niepowodzeń, aktywności. Częstą praktyką jest też podpuszczanie do takich zachowań znajomych, którzy uwierzyli w jego wersję zdarzeń – w to, że on jest ofiarą partnerki. Zaburzony partner może też wyprowadzić w przestrzeń publiczną jakieś problemy w związku i poddać je publicznej dyskusji lub wręcz ją zastraszać wyjawieniem jakichś szczegółów z jej życia. To typowy zabieg mający na celu izolację ofiary, zaszczucie jej i zdeprecjonowanie. Kiedy przemocowiec nie może już kontrolować swojej ofiary, to pozostaje mu kontrolowanie opinii na jej temat we wspólnym środowisku.

Korzystając z anonimowości Internetu, przemocowcy częstokroć posuwają się do niszczenia zawodowej reputacji byłej partnerki. Pod fałszywymi nickami, profilami trollują – wpisują na jej temat lub na temat jej firmy niepochlebne komentarze na biznesowych portalach, forach lub jej fanpage’u. Na pocieszenie dodam, że komputery też mają swoje “linie papilarne”.

JAK TO NA CIEBIE WPŁYWA

Triangulacja poddaje erozji tożsamość osoby, wobec której jest stosowana, podważa jej poczucie własnej wartości, jej godność oraz poczucie bezpieczeństwa. Narusza jej prywatność.

Partnerka jest degradowana jako kobieta, jako towarzyszka wspólnego spędzania czasu, jako obiekt akceptacji. Przekaz jest następujący: Zobacz! Mogę cię z łatwością zastąpić kimś innym na każdej płaszczyźnie życia. Nie jesteś dla mnie priorytetowa. Mimo iż jestem z tobą w związku, to dla mnie etap poszukiwań i łowów się nie zakończył. Chyba że postarasz się bardziej. Ma to na celu z jednej strony świadome dręczenie jej, z drugiej – spowodowanie bardziej usilnych starań z jej strony, żeby przywrócić jego zainteresowanie, co znów „karmi” jego ego. Im bardziej partnerka stara się zaspokajać potrzeby a wręcz fantazje agresora, z tym większym chłodem i odrzuceniem się spotyka i tym więcej doprowadzających ją do rozpaczy i wpędzających w kompletną dezorientację elementów triangulacji i innych form manipulacji się pojawia.

 

CO MOŻESZ ZROBIĆ?

Żądaj czytelnych odpowiedzi na wszelkie przejawy triangulacji. Nie tłumacz się i nie stawaj w defensywie. To twoje życie i twoje bezpieczeństwo. Masz prawo do uszanowania swoich poglądów na kwestię lojalności w związku i naruszania twojej prywatności. Najwyżej ich nie podzielacie i każde może pójść w swoją stronę. Asertywność w takich przypadkach jest odpowiednim narzędziem.

Zasada Detektywa. Jej autorem jest Jackson MacKenzie*. Masz coraz więcej wątpliwości co do prawdomówności i intencji partnera? Zaczynasz weryfikować poszczególne sytuacje? Łapiesz siebie na przymusie przeglądania aktywności partnera na serwisach społecznościowych, zawartości jego telefonu? Czujesz się prowokowana do zazdrości i podejrzliwości? Zaufaj swojej intuicji i nie pozwalaj sobą manipulować. Jeśli zauważysz, że zaczynasz odgrywać rolę detektywa – natychmiast stawiaj temu odpór, a w przypadku bezskuteczności kolejnych rozmów – wycofaj się ze związku.

Wyjdź z gry. Nie daj się sprowadzić do zaproponowanego, bardzo niskiego poziomu i nie próbuj wywoływać zazdrości u niego tymi samymi metodami, jakie stosuje on. Zapamiętaj. Agresor MUSI manipulować. TY NIE.

W triangulacji nie ma nic przypadkowego. Przemocowiec doskonale wie, że zazdrość to potężna emocja, a rywalizacja to doskonała machina napędowa. Dlatego z chęcią zaprzęgnie je do procesu degradowania partnerki i przejmowania nad nią kontroli. Jeśli czujesz się wciągana w jakiś rodzaj rywalizacji – wyjdź z trójkąta. Nie porównuj się i nie pozwalaj siebie porównywać do nikogo innego. Stając w szranki z kimkolwiek – grasz w jego grę. Ona ma na celu zawłaszczenie całej twojej uwagi, skupienie jej na nim i tylko na nim.

Nie oceniaj i nie osądzaj innych kobiet wciągniętych w proces triangulacji. Ani tych, które były przed tobą i agresor ciągle odgrzewa z nimi kontakty (hoovering), ani twoich następczyń. One również padły ofiarą manipulacji. Psychofagowi o to właśnie chodzi. Zaburzony człowiek swoją nienawiść realizuje m.in. w takiej formie – szczując ludzi na siebie. To mu daje satysfakcję, podbija mu ego, cieszy się z ich wzajemnej nielojalności i z tego, jak degraduje godność kobiety w takim procesie.

Słuchaj swojego wewnętrznego głosu. Jeśli podpowiada ci, że kolejnych frustrujących sytuacji, w których w jakikolwiek sposób zamieszane są osoby trzecie zaczyna być zbyt wiele, oznacza to, że podkopywane jest twoje poczucie własnej wartości i ogrywany jest lęk przed odrzuceniem. Nie daj się przekabacić mętnymi tłumaczeniami ani zbić z tropu atakami złości lub dramatycznym spektaklem. Takie sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca.

************************

*Jackson MacKenzie – autor książki “Uwolnij się od psychopaty. Jak odzyskać siebie po toksycznym związku”

1,028 odsłon strony
1 wyświetleń dzisiaj